top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraAgnieszka Baczewska

Dobre terapie, złe terapie ..

Przeglądając dyskusję dotyczącą „leczenia” autyzmu natknęłam się na wypowiedź jednej z mam dziecka z CZR, że terapia #MNRI® to nic nie dająca szarlataneria polegająca na głaskaniu i uciskaniu .., co więcej, mama była zadowolona, że przejrzała podstęp i nie dała się naciągnąć oszustom (tu akurat warto zgłębić, skąd wywodzi się terapia i sięgnąć do informacji o największej katastrofie kolejowej z roku 1989). A co do metody .., cóż, dokładnie na tym polega terapia Neurotaktylna wg MNRI® – jest to technika przegłasków zatrzymań, ucisków – czyli stymulacji dotykowej i proprioceptywnej, która wywiera wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego. Terapia MNRI®, jak i inne terapie NIE leczy #ASD, #Chad, #OCD, #MPDz czy innych zaburzeń ..

Przeprowadzono natomiast badania (sfinansowane przez brytyjską organizację non-profit Bridge to Healing) polegające na analizie poziomu neuroprzekaźników u przedstawicieli pięciu różnych grup diagnostycznych badanych przed i po udziale w MNRI®  —Masgutova Neurosensorimotor Reflex Intervention. Celem tego badania było ustalenie wpływu neurologicznego na (1) zaburzenia rozwojowe, (2) zaburzenia lękowe/OCD (zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne), PTSD (zespół stresu pourazowego), (3) porażenie/zaburzenia drgawkowe, (4) ADD/ADHD (zespół deficytu uwagi/zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) i (5) zaburzenia ASD (zaburzenia ze spektrum autyzmu). Każdy uczestnik badania miał jakąś formę trudności neurologicznych wraz z typowymi dla swojej diagnozy objawami, które to wywierały poważny negatywny wpływ na jakość życia, odporność, radzenie sobie ze stresem, zdolności poznawcze i asymilację społeczną.

Wyniki badań wykazały, że terapia MNRI® wpływa na optymalizację i normalizację funkcjonowania neurologicznego i immunologicznego, potwierdzając tym samym tezę, że jest skuteczną niefarmakologiczną neuromodulacyjną metodą wspierającą leczenie schorzeń neurologicznych. Powstałe po MNRI® zmiany w neuroprzekaźnikach uczestników badania wykazują znaczące zmiany w regulacji neuroprzekaźnika, co skutkuje spokojem, zmniejszeniem nadmiernej czujności, wzrostem odporności na stres, poprawą regulacji behawioralnej i emocjonalnej, bardziej pozytywnym stanem emocjonalnym i większą kontrolą procesów poznawczych. Wpływ MNRI® na stan zapalny nie został jeszcze oceniony (co tym bardziej mnie wciąga w kontekście PANDAS). Prawdopodobnie zmniejsza również stres oksydacyjny i wspomaga homeostazę neuroprzekaźników pobudzających. MNRI® może ułatwiać rozwój neurologiczny, budować odporność na stres, neuroplastyczność i optymalne możliwości uczenia się. Nie zgłoszono żadnych skutków ubocznych terapii MNRI®.

MNRI® jest realną opcją regulacji neuroprzekaźników. Nawet stosunkowo krótki (8-dniowy) czas interwencji wykazał statystycznie i terapeutycznie istotne wyniki, co sugeruje, że kontynuacja leczenia może osiągnąć jeszcze bardziej zadowalające skutki. 

Na tej podstawie zakłada się, że MNRI® może stanowić skuteczne uzupełnienie interwencji farmaceutycznych i/lub chirurgicznych lub być stosowane jako samodzielna terapia.  Oczywiście konieczne są dalsze badania na większą skalę, aby określić najlepszy, najbardziej dopasowany protokół interwencji.

Wracając do początku – ubolewam, że autorka postu, do którego nawiązałam, tak szybko się poddała, nie dała szansy terapii MNRI®, a przede wszystkim oczekiwała czegoś, co na dzisiejszym poziomie medycyny jeszcze nie może się wydarzyć. Ale mogła pomóc swojemu dziecku w osiągnięciu większego komfortu codziennego funkcjonowania.



Tutaj podaję źródło:


 

 

 

 

 

 

 

16 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page